Jak powstają nowe leki?
Sukces takich leków, jak antybiotyki (s. 238), które od czasu ich wprowadzenia w czasie II wojny światowej uratowały życie milionom osób, zdopingował firmy farmaceutyczne do inwestowania w kosztowne prace badawcze w nadziei wynalezienia czegoś równie skutecznego. Istnieją cztery główne metody tworzenia nowych leków. Pierwsza z nich polega na wyodrębnieniu lub naśladowaniu naturalnych związków chemicznych, co do których wiadomo, że mają właściwości lecznicze. Przykładowo, kora wierzby przez stulecia była używana do uśmierzania bólu, ponieważ zawiera salicynę. Pokrewny jej kwas salicylowy, po raz pierwszy wyprodukowany sztucznie w 1874 r., jest podstawowym składnikiem aspiryny. Drugim sposobem jest skopiowanie istniejącego leku z niewielkimi zmianami, mającymi na celu zwiększenie jego skuteczności. Daje to czasami nieoczekiwane rezultaty. Cała grupa leków moczopędnych, stosowanych w schorzeniach, przy których dochodzi do gromadzenia się płynów w tkankach (na przykład przy niewydolności nerek), powstała przez zmodyfikowanie struktury chemicznej sulfanilamidu - leku antybakteryjnego. Trzecia metoda polega na tym, że spośród milionów związków organicznych (zawierających węgiel), wytworzonych przez chemików, wybiera się losowo różne substancje i testuje się je na zwierzętach w celu wykrycia jakichś korzystnych właściwości. Czwarty sposób to dokładna analiza funkcjonowania organizmu ludzkiego i projektowanie lekarstw na podstawie stwierdzonych prawidłowości. Dokładne zrozumienie procesu powstawania kwasu w żołądku człowieka pozwoliło na stworzenie leków, które ten proces blokują, co oznaczało wielki postęp w leczeniu choroby wrzodowej. Każda z wymienionych metod przyniosła badaczom niejeden sukces. Pierwszy syntetyczny lek został wyprodukowany w 1910 r. przez niemieckiego bakteriologa Paula Ehrlicha, który chciał znaleźć "magiczny pocisk", zdolny zniszczyć bakterie wywołujące takie choroby, jak gruźlica, cholera czy błonica, a nie uszkadzający przy tym komórek ciała pacjenta.